BISMILLAH AL RAHMAN AL RAHEEM
As salaamu alayikum wa rahmatullah!
artykul o polskich muzulmaninach w "rzeczypospolitej":
Rzeczpospolita - 10.10.98 Nr 238 Naklad 523
POLSCY MUZULMANIE
Autor: BEATA ZUBOWICZ
Kiedy Karim zmienil wyznanie, najgwaltowniej zareagowala babcia.
Uznala, ze zwariowal.
Zapisane w ksiegach
W Bialymstoku powstaje pierwsza w Polsce szkola koraniczna. Wedlug
Jana Sobolewskiego, przewodniczacego Muzulmanskiego Zwiazku
Religijnego, budowa powinna sie zakonczyc w ciagu roku lub dwóch. -
Wszystko zalezy od funduszów, a panstwo nas nie dofinansowuje - mówi
Jan Sobolewski. Przy szkole, w której beda sie uczyc dzieci
muzulmanskie z Polski, Litwy i Bialorusi, powstanie Centrum Islamu.
Byc moze - planuje Jan Sobolewski - uda sie zorganizowac kursy letnie
dla wszystkich zainteresowanych islamem. W naszym kraju, wedlug
róznych danych statystycznych, mieszka od 5 do 25 tys. muzulmanów.
Rozbieznosci wynikaja stad, ze nie wszystkie osoby, które wyznaja te
religie, naleza do Muzulmanskiego Zwiazku Religijnego. Nikt tez nie
oblicza, ilu jest konwertytów. Sekretarz gminy muzulmanskiej i
dyrektor Centrum Islamu w Warszawie Farhat Khan utrzymuje, ze jedynie
w stolicy islam przyjmuje od kilku do kilkunastu osób rocznie.
Lekcja religii
Meczetu przy ulicy Wiertniczej w Warszawie mozna nie zauwazyc. Z
szeregu willi o zaskakujacych nieraz ksztaltach nie wyróznia sie
niczym szczególnym, choc budynek opatrzono charakterystycznymi dla
budowli wschodu wiezyczkami. Warszawskie Centrum Islamu rozpoczelo
dzialalnosc w 1992 roku. Na tylach skromnej willi postawiono
swiatynie, która sluzy muzulmanom ze stolicy i okolic. - W piatek taki
tu ruch i tyle samochodów z obcymi rejestracjami. A ilu muzulmanów
przyjezdza na modlitwe - emocjonuje sie Karim, który co tydzien
przychodzi do Centrum na spotkania dla konwertytów, by zglebiac zasady
swej wiary. Równiez Yaser Abdulaziz i Muhammad Abd-Allah poswiecaja
wieczór na nauke religii. Nie oponuja jednak, chociaz zapewne zabiera
im to sporu czasu. Nie protestuja takze przeciwko zakazowi jedzenia
wieprzowiny, picia alkoholu, chodzenia do dyskotek i sluchania
grzesznej muzyki. Staraja sie tez piec razy dziennie modlic, a w
piatki przychodzic do meczetu na wspólne modly. Sztywne zakazy i
nakazy nie tylko ich nie odstraszaja, ale zdaja sie wytyczac kierunek,
pokazywac droge we wspólczesnym zagmatwanym swiecie.
W hizabie lub bez
- Islam nie naklada na nas ciezaru, jakiego nie zdolalibysmy
udzwignac. Dlatego wcale nie jest ciezko praktykowac - przekonuje pani
Nur, która wiare muzulmanska przyjela przed 10 laty. Gdyby pania Nur
spotkac na ulicy, nikomu nie przyszloby nawet do glowy, ze jest ona
Polka i ze w dowodzie ma wpisane imie: Maria. Niewysoka sylwetke
skrywa prosta, luzna sukienka do kostek. Spod szarej chusty patrza
lekko skosne, ciemne oczy, bez sladu makijazu. Pani Nur nosi hizab, od
kiedy przyjela islam i nie uwaza, aby byla to szczególna niedogodnosc.
- W ogóle nie pamietam, ze nosze te chustke - zapewnia, tlumaczac, ze
noszenie zaslony jest obowiazkiem dobrej muzulmanki.
Nie wszystkie kobiety jednak od razu zakladaja chuste, gdyz obawiaja
sie reakcji rodziny i znajomych. Pani Dorota, która muzulmanka stala
sie przed rokiem, nie nosi hizabu. Tlumaczy, ze do tej decyzji musi
dojrzec. Jej maz - muzulmanin - ma jednak nadzieje, ze Dorota, która
przybrala arabskie imie Aisza, kiedys zalozy hizab.
- Kazdy musi sam sie przekonac do islamu - tlumaczy asystent dyrektora
Centrum Islamu w Warszawie, Nezar Charif. - Praktyka polega na tym,
aby czlowiek uwierzyl i przekonal sie, ze odpowiada przed Bogiem, nie
przed ludzmi. Kobieta sama musi zdecydowac, czy chce nosic chuste, czy
nie. My nie naciskamy - mówi.
Modlitwa w pracy
Islam opiera sie na pieciu filarach: szahadzie (wyznanie wiary),
modlitwie, postach, jalmuznie i - w miare mozliwosci - pielgrzymce do
Mekki. Obowiazkowa jalmuzna (zakat) wynosi 2,5 proc. rocznych
dochodów. Pobozny muzulmanin powinien odmówic piec modlitw dziennie:
poranna (miedzy jutrznia a switem), poludniowa, popoludniowa,
wieczorna i nocna. Najwieksze problemy moze sprawiac modlitwa
poludniowa. Jezeli jednak ktos pracuje i nie ma gdzie sie pomodlic,
moze polaczyc modlitwe poludniowa z popoludniowa.
Zdaje sie, ze takie klopoty nie trapia pani Nur, która modli sie nawet
w szkole, gdzie uczy jezyka angielskiego. Wykorzystuje do tego
przerwy. Kiedys modlila sie w pokoju nauczycielskim, przy kolegach.
Karima na pierwsza modlitwe, która w lecie wypada miedzy trzecia a
czwarta rano, budzi zona - katoliczka. Co do modlitwy poludniowej, to
w pracy - jest listonoszem na warszawskiej Woli - umówil sie z
szefowa, która zgodzila sie oddac mu swój pokój na kilka minut, by
mógl sie w spokoju pomodlic. Licealista Muhammad Abd-Allah nastawia
budzik na wlasciwa godzine i - jak twierdzi - 10-minutowa przerwa
podczas snu nie zaklóca mu odpoczynku. Nur i Dorocie, które poscily -
od switu do zmierzchu - w czasie ramadanu, powstrzymanie sie od
spozywania wszelkich pokarmów tez nie sprawia wiekszych problemów.
Mówia, ze mozna sie do tego przyzwyczaic, choc na poczatku nie jest to
latwe. Nie wybrali oni jednak tej religii dlatego, ze latwo wypelniac
obowiazki, jakie naklada na wiernych.
Remedium na dekadencje
Pani Dorota zapewnia, ze to nie maz byl powodem zmiany wyznania. -
Nigdy nie uwazalam, aby to, ze urodzilam sie katoliczka, bylo
wystarczajacym powodem, by nia pozostac - tlumaczy. Katolicyzm do niej
nie przemawial. Draznil ja obrzadek, któremu - jej zdaniem - zostala
podporzadkowana duchowosc. - Jak mozna byc pewnym chrzescijanstwa,
skoro to, co przed stu laty uchodzilo za niemoralne, albo bylo
traktowane jak herezja, dzis jest dopuszczalne. Jak moge byc pewna
tego, co naucza Kosciól, jezeli nie mam pewnosci, co bedzie glosil za
sto lat - zastanawia sie. Uwaza, ze wiara zostala dopasowana do
wymagan ludzi. - Islam sie nie zmienia - przekonuje. - Na przyklad,
modlitwa jest taka sama jak tysiac lat temu. Na razie Dorota nie
odmawia wszystkich modlitw, gdyz jeszcze nie zna arabskiego.
Obowiazkowa modlitwe zas nalezy odmawiac wylacznie w jezyku Koranu. W
zamian, z upodobaniem slucha recytacji Swietej Ksiegi islamu z kasety.
Od dawna denerwowala ja dekadencja, luz i nadmierna swoboda, w której
bardzo latwo sie zgubic. Dlatego religie muzulmanska z jej surowym
kodeksem i nakazami moralnymi potraktowala jak wybawienie. Teraz wie,
czym ma sie w zyciu kierowac i nie ma problemów z dokonywaniem wyborów.
Pania Nur islam intrygowal jeszcze w szkole sredniej. Kiedy
przyjechala z Radomia do Warszawy, aby studiowac rehabilitacje,
zaczela intensywnie szukac. Potem w tych poszukiwaniach wspieral ja
maz - muzulmanin. Dzis zarliwie przekonuje o wyzszosci islamu. - W
islamie bardzo silna jest wiara w sens zycia i smierci oraz w
przeznaczenie - podkresla. Muzulmanin wie, ze na ziemi czlowiek nie
moze oczekiwac ani nagrody, ani kary. Dopiero po smierci ci, którzy
dobrze czynili, beda nagrodzeni, a zli - potepieni. Za wyjatkowo
absurdalne zas uznaje pojawiajace sie nieraz w chrzescijanstwie
twierdzenie, ze nie ma piekla. - Jezeli nie ma kary, to czlowiek nie
widzi sensu, dlaczego ma dobrze czynic - mówi.
Jak Mike Tyson
- Nienawidze rasizmu, homoseksualizmu i obojetnosci, a islam te
zjawiska zwalcza - tlumaczy Jacek, niesmialy tegoroczny maturzysta
warszawskiego Technikum Ogrodniczego. - Podoba mi sie tez wiara w
przeznaczenie i to, ze panuje równosc. Kiedy w meczecie sa modly,
wszyscy klecza w rzedach obok siebie. Nikt sie nie wywyzsza -
podkresla, wyjasniajac, dlaczego przyjal te religie.
Wczesniej Jacek byl ateista, choc formalnie - katolikiem. Najpierw
zainteresowal sie "czarnym islamem" z sympatii do "ludzi o czarnej
skórze", jak nazywa Murzynów. Lubi soul, rap i hip hop. Wykonawcy tej
muzyki to tez Murzyni, a niektórzy z nich przyjeli islam. Teraz juz
wie, ze sluchajac soulu i niektórych utworów rapowych, grzeszy.
Dopytywal sie nawet, czy nadal moze sluchac tej muzyki. Tego, jaki
zapadl werdykt, nie mówi. Przybral imie Yaser, bo jak mu wyjasnil
Farhat Khan, jest to najblizsze jego polskiemu imieniu. Na poczatku mu
sie nie podobalo, ale sie przyzwyczail. Gdy kolega przybral podwójne
imie, pozazdroscil mu. Poniewaz amerykanski bokser Mike Tyson, odkad
zostal muzulmaninem, nazywa sie Abdulaziz, Yaser dodal to imie do
swego pierwszego.
Muhammad Abd-Allah, uczen Liceum Ksiegarskiego, uwierzyl tak po
prostu, ze wlasciwie nie wie, kiedy. Pewnego dnia poczul, iz imie Boga
to Allah. Na poczatku zafascynowal go Egipt, chce zreszta studiowac
egiptologie, ale wobec religii islamskiej byl sceptyczny. Draznila go,
ale i pociagala zarazem. Zaczal czytac, przychodzil do Centrum,
rozmawial z muzulmanami, a potem uwierzyl.
- Nie przyjalem islamu dlatego, ze zrazilem sie do ksiezy, ale
dlatego, ze nie wierze w boskosc Chrystusa. Uwazam, ze Bóg jest tak
doskonaly, iz nie potrzebuje nikogo do pomocy w zbawieniu swiata -
zapewnia. Wczesniej interesowal sie tez judaizmem, bo doszukal sie
przodków Zydów.
Bez komentarza rodziny
Zmiana wyznania nierzadko jest szokiem dla blizszych i dalszych
znajomych, którzy nie rozumieja motywów takiego postepowania. Kiedy
pani Dorota przyjela islam, jej decyzji nie komentowala jedynie matka.
Z krewnymi bylo róznie. Najczesciej pytaja: "po co?". - Wlasciwie nie
spotkalam sie z reakcjami negatywnymi - szuka w pamieci. - Czasem
tylko slysze uwagi na temat fanatyzmu i fundamentalizmu. O dziwo
padaja one zazwyczaj ze strony osób, które wydawaly sie tolerancyjne i
wyrozumiale, a przynajmniej za takie chca uchodzic - opowiada.
"Ty islamisto" - slyszy czasem Muhammad Abd-Allah od rodziców, albo od
siostry, którzy podsmiewaja sie z jego religii. Liberalni rodzice nie
zaprotestowali jednak, gdy przed kilkoma miesiacami ich 18-letni syn
postanowil zostac muzulmaninem. Sami sa wprawdzie katolikami, lecz od
lat nie praktykuja. On tez nie byl zwiazany z Kosciolem. Muhammad nie
wszystkim zdazyl powiedziec o zmianie. Boi sie reakcji dalszej
rodziny. Ale juz kolegów ze szkoly sie nie obawia. Musieli oni zreszta
cos przeczuwac, bo islamem i krajami arabskimi Muhammad interesuje sie
od dawna. - Przynioslem do szkoly kasete z recytacjami Koranu.
Wszystkim sie podobalo, byli bardzo zaciekawieni - wspomina. Czasem
spotykaja go drobne afronty. Nauczycielka widziala kiedys, jak czyta
Koran. Zaczela wykrzykiwac, ze w Algierii masakr dokonuja islamisci i
czy on chce byc taki sam. Nawet nie staral sie polemizowac. Wie swoje.
Na wiesc o tym, ze Karim zmienil wyznanie, najgwaltowniej zareagowala
jego babcia, która orzekla, iz zwariowal. Zona przyjela to obojetnie,
ale zaraz zapowiedziala, ze jej noga nigdy nie przestapi progu meczetu.
- Boi sie, bo w Polsce rozpowszechnione sa stereotypy o dyskryminacji
kobiet w islamie - tlumaczy. Ma jednak ma nadzieje, ze w koncu zona da
sie przekonac. Podobnie 9-letni syn, który na zyczenie matki
przystapil w tym roku do katolickiej pierwszej komunii. - Syn
powiedzial niedawno, ze w III klasie nie chce juz chodzic na religie -
opowiada.
Pani Nur nie przypomina sobie, zeby w warszawskim Technikum
Geodezyjnym, gdzie uczy, ktos robil jej uwagi z powodu jej wiary czy
stroju. Pierwszego dnia - wspomina - przyszla ubrana na czarno, a
glowe zakryla biala chusta. Dyrektor troche sie zdziwil, a uczniowie
mysleli, ze jest pania od religii. Od razu wyjasnila, ze jest
muzulmanka i poprosila uczniów o pytania. Stosunki ulozyly sie dobrze.
Przed wakacjami zaproponowano jej, zeby zostala wychowawczynia klasy
maturalnej.
Obok, lecz osobno
Wydaje sie, ze mimo pojawiajacych sie nieraz opinii o braku tolerancji
w Polsce, muzulmanie nie maja problemów z praktykowaniem swej religii.
Przewodniczacy MZR, Jan Sobolewski, podkresla, ze stosunki wyznawców
islamu z katolikami ukladaja sie bardzo dobrze. - Nie przeszkadzamy
sobie - mówi. W lutym tego roku powstala Rada Wspólna Katolików i
Muzulmanów, która jest jedyna tego typu instytucja w Europie. Celem
powstania Rady - tlumaczy - jest chec lepszego zrozumienia obu
religii. Dotychczas - utyskuje - islam byl obrzucany blotem, choc jest
to religia pokoju. Bronimy sie tylko wtedy, gdy zostaniemy
zaatakowani. Dodaje, ze dzieki Radzie bedzie mozna wyjasnic wiele
nieporozumien.
Dialogowi miedzyreligijnemu nie sprzeciwiaja sie takze inni
muzulmanie. Farhat Khan uwaza, ze kazda inicjatywa, dzieki której
ludzie róznych narodów i religii beda próbowali sie zrozumiec, jest
dobra. Nie oznacza to jednak wcale, ze zamierza rezygnowac ze swych
zasad religijnych na rzecz porozumienia.
Droga do zbawienia
Mlodzi polscy muzulmanie zdaja sie nie watpic, ze wybrali najlepsza
droge do zbawienia. Odnalezli sie w islamie, który najwidoczniej
spelnil ich oczekiwania. Gorliwie wypelnia nakazy, nierzadko
zmieniajac cale swoje zycie, by podporzadkowac sie surowym regulom. I
nie zraza ich niezbyt pochlebna opinia o islamie, jako o religii nader
wymagajacej i malo tolerancyjnej. Irytuje ich tez i to, ze islam jest
postrzegany wylacznie przez pryzmat zamachów i mordów terrorystów, z
którymi - jak utrzymuja - ich religia nie ma wiele wspólnego. Zdaja
sie jednak nie rozumiec, ze w swiecie uksztaltowanym na zasadach
chrzescijanskich, te postepki, badz co badz, muzulmanów budza
przerazenie i odraze.
- Chcemy pokazac, ze muzulmanie sa ludzmi dobrymi i uczciwymi, którzy
nie kradna, nie pija alkoholu. Tacy ludzie sa potrzebni Polsce i
swiatu. Islam moze byc lekarstwem na wszystkie bolaczki - przekonuje
Chahed Moncef z Tunezji, który najchetniej widzialby islam jako
religie powszechna. Na razie przekonal do tego swoja polska zone.
Karim, Muhammad i Yaser gleboko wierza, ze kiedys ich religia opanuje
swiat. - Tak bedzie, bo tak jest zapisane w ksiegach - przekonuja.
znajduje sie na stronie:
salaam
mubarak
webmaster - IslamIQ